Bestsellery, Położna z Auschwitz

O kobiecie, która nie bała się Anioła Śmierci

Odwaga i empatia

Położna z Auschwitz” to publikacja spod pióra Magdy Knedler, która prezentuje czytelnikom historię Stanisławy Leszczyńskiej, która pracowała w obozie koncentracyjnym od wiosny 1943 roku aż do jego wyzwolenia. Zadanie bohaterki było co prawda ściśle związane z jej zawodem, ta nie poprzestawała na tym, niosąc ukojenie zarówno swoim pacjentkom jak i ratowanym przez siebie dzieciom. Publikacja opiera się poniekąd na książce napisanej przez samą Leszczyńską, nie pozwalając sobie na kopiowanie i wprowadzając zdrową dawkę fikcji literackiej. Nie ma tu miejsca na zbędne opisy lub dywagacje, to bardzo konkretne ukorzenienie w faktach i zdarzeniach obozu, które są udokumentowane w wielu źródłach.

To, co silnie wyróżnia książkę na tle podobnych tematycznie to fakt, że w dużej mierze zachowuje relacje świadków poszczególnych wydarzeń. Ich losy i wspomnienia mają nadane imiona, wchodzą w interakcję z główną bohaterką i innymi więźniarkami, tworząc dość osobistą siatkę współistnień, które wiele sobie zawdzięczają.

Przede wszystkim pacjent

Stanisława Leszczyńska w większości wypadków wykonywała rozkazy nazistów traktując je w kategorii zła koniecznego i zalecenia przez nich wydawane były traktowane z zachowaniem niezbędnego minimum. Nic poza tym. Położna była w stanie sprzeciwić się lub nawet odmówić wykonania jakiejś czynności, a zdarzyło jej się sprzeciwić samemu Mengele, ponieważ powoływała się na dobro pacjentów. I choć sytuacje bywały niebezpieczne, za każdym razem udawało jej się wyjść z tych sprzeczek obronną ręką. Nikt nie wiedział dlaczego, ale wszyscy byli wdzięczni, że właśnie oni trafili pod opiekę tej odważnej kobiety.

Obozowa Mama, jak zwykły mówić o niej ciężarne, wspomagała je w wielu sytuacjach. Mówi się, że udało jej się uratować łącznie 3 000 pacjentów, z czego lwią część stanowiły dzieci. Nigdy nie zgodziła się na terminowanie ciąży i zawsze niosła pomoc, nawet w urągających warunkach sanitarnych. Zaufanie do kobiety rosło z dnia na dzień, była jedną z osób w białym kitlu, która nie niosła strachu, a nadzieję. Autorka w przepiękny, pełen wrażliwości sposób zawarła w książce monologi Leszczyńskiej, które przekazują wiele cennych prawd życiowych, ale też dają nadzieję na wolność i lepsze jutro. Pacjentki czuły się docenione i zaopiekowane, a te, których dzieci zostały odebrane po porodzie ku nieznanym niemieckim adopcjom mogły liczyć na pocieszenie i dobre słowo. Leszczyńska, nie patrząc na konsekwencje i właściwie nie zastanawiając się nad swoim losem, w pełni skupiła się na ratowaniu żyć. I udało jej się lepiej, niż niejednej osobie.

Ludzie zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com